Klejone PVC potrafi zacząć ciec po roku. Najczęściej z jednego powodu

Klejone PVC potrafi zacząć ciec po roku. Najczęściej z jednego powodu

Instalacja z klejonego PVC należy do najprostszych w wykonaniu. Nie wymaga zgrzewarki, palnika ani gwintownicy, a pojedyncze połączenie zajmuje kilkanaście sekund. Ta łatwość jest jednocześnie największym problemem, bo złącze wykonane błędnie wygląda dokładnie tak samo jak wykonane prawidłowo i przechodzi próbę szczelności.

Przecieka później, zwykle po kilku miesiącach albo po pierwszym sezonie, gdy materiał przejdzie kilka cykli temperaturowych.

Klej nie skleja, tylko rozpuszcza

Podstawowe nieporozumienie dotyczy tego, czym jest substancja w puszce. To nie klej w potocznym rozumieniu, czyli warstwa pośrednia wiążąca dwa elementy. To rozpuszczalnik z dodatkiem żywicy, który nadtapia powierzchnię rury i kielicha, pozwalając materiałowi z obu stron wymieszać się w strefie styku.

Po odparowaniu rozpuszczalnika powstaje jednolity materiał, bez granicy między elementami. Prawidłowo wykonane złącze jest mocniejsze niż ścianka rury i przy próbie zniszczenia pęka poza strefą połączenia.

Z tej zasady wynikają wszystkie wymagania montażowe, które bywają traktowane jako przesada. Skoro materiał ma się wymieszać, powierzchnie muszą się stykać. Skoro rozpuszczalnik odparowuje, czas ma znaczenie. Skoro reakcja zachodzi w materiale, jego czystość decyduje o wyniku.

Luz, czyli przyczyna, o której mowa w tytule

Najczęstszym powodem późniejszych przecieków jest zbyt duży luz między rurą a kielichem. Powstaje wtedy, gdy elementy pochodzą z różnych systemów albo od różnych producentów, bo tolerancje kielichów nie są identyczne.

Przy prawidłowym dopasowaniu rura wchodzi w kielich z lekkim oporem i na sucho nie daje się wsunąć do końca. Jeżeli wchodzi swobodnie, aż do oporu, luz jest zbyt duży. Rozpuszczalnik nie zetknie wtedy obu powierzchni na całym obwodzie, a w miejscu największego luzu powstanie kanalik.

Takie złącze często wytrzymuje próbę ciśnieniową, bo warstwa kleju wypełnia szczelinę mechanicznie. Nie jest to jednak połączenie materiałowe, tylko uszczelnienie, które pęka przy pierwszych cyklach rozszerzalności termicznej.

Dlatego przy zamawianiu warto trzymać się jednego systemu. Dobrane w komplecie złączki pvc-u mają tolerancje uzgodnione z rurami tego samego producenta, co eliminuje najczęstsze źródło problemu jeszcze przed rozpoczęciem montażu.

Kolejność, która nie znosi skrótów

Rurę tnie się prostopadle, nożycami do tworzyw albo piłą z prowadnicą. Cięcie ukośne zmniejsza powierzchnię styku po jednej stronie obwodu i przesuwa strefę połączenia.

Krawędź trzeba sfazować pod niewielkim kątem. Bez tego ostra krawędź zgarnia klej przy wsuwaniu i przepycha go w głąb kielicha, pozostawiając początek złącza bez materiału. To druga najczęstsza przyczyna nieszczelności i zajmuje kilka sekund do wyeliminowania.

Obie powierzchnie przeciera się środkiem czyszczącym przeznaczonym do tego systemu. Nie chodzi wyłącznie o brud: preparat wstępnie nadtapia powierzchnię i przygotowuje ją do reakcji. Pominięcie tego kroku przy rurze przechowywanej na zewnątrz, z utlenioną warstwą wierzchnią, zmienia charakter całego połączenia.

Klej nakłada się najpierw na kielich, potem na bosy koniec, cienką i równomierną warstwą. Nadmiar jest równie szkodliwy co niedobór, bo wypływa do wnętrza rury i tworzy pierścień zawężający przekrój.

Elementy łączy się zdecydowanym ruchem, z ćwierćobrotem, i przytrzymuje kilkadziesiąt sekund. Ten ostatni krok bywa pomijany, a materiał ma tendencję do wypychania rury z kielicha w pierwszych chwilach po połączeniu.

Gdzie klejone PVC się nie sprawdzi

System klejony ma jasno określony zakres zastosowania i wychodzenie poza niego jest drugą, po luzie, przyczyną awarii. Nieplastyfikowane PVC ma niską odporność temperaturową, więc do instalacji ciepłej wody i do ogrzewania się nie nadaje. Dopuszczalna temperatura pracy to zwykle około czterdziestu stopni, a przy wyższej materiał mięknie i traci wytrzymałość na ciśnienie.

Drugim ograniczeniem jest promieniowanie ultrafioletowe. Rura ułożona na zewnątrz, bez osłony, po kilku sezonach kredowieje i staje się krucha. Objawem jest pękanie przy próbie poruszenia odcinka, który wcześniej pracował bez zarzutu.

Trzecim jest mróz. Woda zamarzająca w rurze rozsadza ją niezależnie od materiału, ale PVC pęka bez odkształcenia, wzdłużnie, na całej długości zamarzniętego odcinka. Odcinki narażone na przemarzanie wymagają więc opróżniania na zimę albo prowadzenia poniżej strefy przemarzania.

Czas, który trzeba odczekać

  • Czas otwarty to kilkanaście sekund od nałożenia kleju. Po jego upływie rozpuszczalnik odparował i połączenie trzeba wykonać od nowa, po oczyszczeniu powierzchni.
  • Czas wstępnego związania to kilka do kilkunastu minut, po których złącze można ostrożnie przemieszczać, ale nie obciążać.
  • Czas pełnego utwardzenia liczy się w godzinach i zależy od temperatury, wilgotności oraz średnicy. Dopiero po nim wolno wykonać próbę ciśnieniową.
  • Temperatura otoczenia zmienia wszystkie powyższe wartości. Poniżej pięciu stopni proces wyraźnie zwalnia, a producenci podają dolną granicę, poniżej której montażu nie należy prowadzić.

Ostatni punkt jest najczęściej lekceważony na budowie jesienią. Złącze wykonane przy trzech stopniach wygląda tak samo, ale osiąga wytrzymałość znacznie później, niż zakłada harmonogram, a próba ciśnieniowa wykonana za wcześnie potrafi je uszkodzić trwale.

Rury i kształtki do systemów klejonych, preparaty czyszczące oraz narzędzia do cięcia znajdziesz na www.onninen.pl. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *